Zanim poleci na moją głowę grad skarg, że was olałam, pozwólcie, że się wytłumaczę. Otóż ostatni tydzień byłam niemal odcięta od świata tudzież tak zabiegana, że jak wracałam do domu o różnych porach, to nie miałam siły pisać tylko szłam spać a potem znowu między ludzi. Niewtajemniczonym wszystko wyjaśnię w dalszej części.
5.08.2009 Środa
W zasadzie do [...]
Zacznę od zaległości, czyli fotki. Trochę się tego nazbierało, ale ostatnio nie mam w ogóle czasu na siedzenie przy komputerze. Lecimy po kolei:
- czwartek fotki 30.07.2009
- piątek fotki 31.07.2009
- sobota fotki 1.08.2009
- i najnowsze wtorek fotki 4.08.2009
Wczoraj wybraliśmy się na dość męczącą wycieczkę na południe od Lizbony, do regionu Alantejo. Według Pedro region ten jest [...]
Aż nie wiem od czego zacząć. Sporo się wydarzyło w ciągu ostatnich kilku dni. Nawet nie miałam czasu pisać. Ale wiadomo, weekend na wakacjach i do tego na południu Europy trzeba wykorzystać maksymalnie, co też uczyniłam:)
Palácio Real de Queluz
Czwartek
Miałam małą lukę w pamięci, ale już sobie przypomniałam. Z rana szukałam prezentu dla koleżanki Ani, która [...]
Bilecik
Wyjście na mecz mogę zaliczyć do udanych, chociaż liczyłam na więcej sportowych emocji. Warto zwrócić uwagę na sam stadion Sportingu. To, że wygląda z zewnątrz jak ogromna łazienka, to już chyba mówiłam. Ale co ciekawe znajduje się przy stacji metro Campo Grande, czyli duże pole. Także mamy łazienkę na środku wielkiego pola:) Ale nie powiem, [...]
Expo
Zdaje się, że w ostatni weekend nadrobiłam te kilka dni leżenia w domu. Zaczęło się od sobotniej wycieczki na Expo, gdzie znajduje się między innymi Pavilhão do Conhecimento, czyli coś na kształt muzeum nauki, ale gdzie musisz dotykać ekspozycji i eksperymentować. Jako, że w sobotę było 10 - lecie tegoż obiektu, wejście było za darmo, [...]
Basílica da Estrela
Miało być super, a wyszło jak zawsze. Pierwszy etap: Muzeum Geologiczne. Jakimś cudem znalazłam, chociaż łatwo nie było, bo oczywiście w tym gąszczu uliczek nigdy nie jest się pewnym, czy jest się na właściwej. A i mapa niewiele tu pomoże:) W każdym razie tylko raz spytałam się o drogę i się okazało, że [...]
Porażka, aż nie wiem jak to inaczej ująć. Zaspałam, ale ostatecznie jakoś się zwlokłam. Nauczyłam się korzystać z tutejszych pociągów i pierwszy zaplanowany punkt to był ogród botaniczny. Naprawdę genialny. Dwupoziomowy. Pierwszy to nie oszukujmy się nic specjalnego, ale na dole jest już naprawdę fajnie. Byłam chyba pierwszym gościem w dniu dzisiejszym, więc spokojnie sobie [...]
Wypiłam herbatkę i odechciało mi się pisać, ale już się poświęcę. Dziś sporo nazw i sporo zdjęć fotki 19.07.2009.
Mosteiro dos Jerónimos - kościół
Dziś szaleństwo…pospałam do 8, a i tak ledwo się zwlokłam z wyrka. Dobrze mi się spało. Na tapecie było dziś Belem (czyli Betlejem), a w nim kolejno: rzut okiem na polską ambasadę, [...]
To nie corel czy inny foto-szop. Takie niebo mogłabym oglądać codziennie…
Cudowne przedpołudnie upłynęło pod znakiem plaży i słoneczka:) Oczywiście pobudka w środku nocy (7 rano), śniadanko i jedziemy. Pytasz, po co tak wcześnie? Otóż po to, aby nie stać w korkach i potem znaleźć jeszcze miejsce na parkingu przy plaży. Jeśli wydaje Ci się, że [...]
Tak, tak dziś zrobiłam sobie wolne od wypadów do Lizbony. Muszę trochę odpocząć, a i snu potrzebowałam, bo przez jakieś ostatnie dwa tygodnie to albo żyłam w stresie albo imprezowałam albo zwiedzałam. A dziś się wyspałam:) Wolny dzień postanowiłam wykorzystać na opisanie Ci kilku fenomenów tego kraju.
Zacznę od elementów marynistycznych. Generalnie są wszędzie. Na kafelkach, [...]
Dziś sporo fotek, bo sporo się działo: fotki 16.07.2009
Campo Pequeno (w wolnym tłumaczeniu małe pole)
Jak sam tytuł wskazuje, dzień minął w jak najlepszym nastroju. A na pewno było lepiej niż się spodziewałam. Oczywiście już od samego rana musiało się coś dziać. Miałam do zagospodarowania około trzech godzin, zanim zaczął się kolejny punkt dnia, więc [...]
Wiem, że macie ochotę na więcej zdjęć…
fotki 13.07.2009
fotki 14.07.2009
fotki 15.07.2009
Oglądać i będę sukcesywnie wywalać najstarsze albumy, bo nie zamierzam płacić złodziejom za zwiększanie limitu. Ten mały brzdąc na zdjęciach to Mario, a ta dziewczyna, to jego mama, a moja siostra - Ewa.
Obrona
Dzisiaj doświadczyłam czegoś zupełnie nowego, czego żaden pospolity turysta nie będzie miał okazji doświadczyć. [...]
Widok z Castelo de São Jorge
W dniu dzisiejszym jakoś nic specjalnego się nie wydarzyło, mam za to pewną refleksję, którą chcę się podzielić. Ale ona potem. Narazie wspomnę o tym, że w końcu dziś zwiedziłam zamek Maurów tzw. Castelo de São Jorge. Fajny, duży, pusty w środku, czyli typowy arabski zamek, a dokładnie mury obronne, [...]
Zdecydowanie dzień pełny wrażeń. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze:) Ale ma to też swoje pozytywne strony, gdyż poznałam życie w Lizbonie okiem autochtona a nie turysty:)
Widok z mojego okna
Ranek zapowiadał się kiepsko. Po kilku godzinach snu za oknem przywitały mnie po raz kolejny ciemne ciężkie chmury. Ale zanim przebrnęliśmy przez poranne korki (podobno [...]
Nadszedł ten dzień. Stresujący i ekscytujący zarazem. Nie będę opisywać co robiłam zanim wsiadłam do samolotu bo nie ma co. W Gdańsku wsiadłam w klaustrofobiczną puszkę lecącą do Monachium. Od Berlina niemal cały czas turbulencje. Stes momentami ogromny (pierwszy raz w samolocie), ale jakie widoki……. Błękit nieba a pode mną ogromne cumulusy niczym ośnieżone szczyty [...]
Witam,
nareszcie mam o czym pisać. Już mi zarzucono, że jedzie na tej stonce zgnilizną, czy jakoś tak, dlatego chciałam oświecić niektórych, że nie zamierzam pisać tu dziennika:P do pisania moich chorych przemyśleń mam dziennik w formie analogowej:P To oficjalna stonka;)
W zeszły wtorek stało się to faktem i jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwa. W końcu [...]
Jak dobrze pójdzie, to za tydzień będę już panią magazynier. I dobrze, bo w końcu będę mogła skupić się na kluczowym wydarzeniu roku, czyli na wyjeździe do Portugalii. Generalnie stronka (zwana dalej stonką) z założenia miała być relacją z wyjazdu oraz czymś w rodzaju zbioru pomocnych informacji dla potomnych wybierających się w tamte strony, ale [...]