Archiwum kategorii: Bez kategorii

Gru 30

Wojenna zbrodnia w Klementowicach

Dzisiaj temat ciężki. Zupełnie nie pasujący do atmosfery noworocznej. Ale może tym bardziej nakłoni on do refleksji i dziękczynienia, że żyjemy we względnie spokojnych czasach. Wszystko zaczęło się późnym latem. Jadąc pociągiem do Opola, już za Puławami, ten nagle zwolnił gdzieś po środku niczego, w polu. Wyjrzawszy przez okno zobaczyłam bielejący na tle zaoranego pola …

Kontynuuj czytanie »

Wrz 13

Reaktywacja 10.0

Nic poza sarkazmem wobec samej siebie mi już nie zostało. Od kilku lat reaktywuję bloga raz do roku. Ostatnio jednak specjalnie przestałam pisać. Wojen polsko-polskich oraz rosnącej w Europie ksenofobii,  wiodących ostatnio prym popularności, nie uważam za tematy którymi warto bezcześcić moją wieloletnią spuściznę tegoż bloga. Także pomijając kilka zeszłorocznych tekstów, zarzucam tego typu polityczne/społeczne …

Kontynuuj czytanie »

Lis 14

A ja dzisiaj nie jestem Francuzką

Nie jestem i nie będę. Oczywiście współczuję poszkodowanym jednostkom. Mieli pecha, znaleźli się w nieodpowiednim miejscu w niedpowiednim czasie. Jednak wczorajsze wydarzenie, jako całość zupełnie mnie nie zaskoczyło. Wręcz było do przywidzenia. Może to tylko ze mną jest coś nie tak, a może tego typu akty nie robią już wrażenia jak zamach na WTC. Zagrożenie …

Kontynuuj czytanie »

Wrz 20

Europejskie zderzenie cywilizacji

Tematem numer jeden w ostatnim tygodniu, był bez wątpienia napływ imigrantów do Europy. I zapewne to dopiero preludium do problemów, które te migracje spowodują. Po tygodniu wielkodusznych i humanitarnych apeli Angeli Merkel, Niemcy brutalnie przekonali się, że skala imigracji ich przerosła. Nie chodzi już nawet o kwestie logistyczne. Gdzieś tych ludzi będa musieli rozlokować, a …

Kontynuuj czytanie »

Lip 23

Z wizytą na Ziemi Chełmskiej

Długo nic nie pisałam, bo też długo nie ruszyłam czterech liter w ciekawe miejsce. O Warszawie przecież pisać nie będę. I jak to u mnie zazwyczaj bywa, zapadła szybka decyzja o dwudniowym, ale zawsze, urlopie. Pogoda sprzyja, tylko jakieś 35 stopni w cieniu, więc i wytyczne co do miejsca zwiedzania musiały być specyficzne, żeby nie …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «