Wybaczcie, że ostatnimi dniami trochę was zaniedbałam, ale lenistwo totalne mnie dopadło i jakoś skupiłam się raczej na oglądaniu zaległych serii Włatców Móch… Ale dzisiaj już napiszę co się wydarzyło w tymże czasie, bo o dziwo nawet się działo.
W czwartek albo w środę (nie pamiętam) wieczorem poszliśmy na obiad/kolację organizowaną przez ludzi, z którymi pracuje [...]
Dziś musiałam się ulotnić z pokoju, bo nadszedł czas sprzątania, a jako że zainstalowałam się w hotelu nielegalnie, wolę unikać konkatu z pracownikami owego. Tak więc ruszyłam na samotne poznawanie Kopengahi, oczywiście omijając szerokim łukiem wszelkie muzea i inne miejsca, gdzie czyhają na zawartość portfeli biednych turystów.
Tak więc ruszyłam chwilę po godzienie 9 docelowo do [...]
Wczorajszy dzień prawie cały przesiedziałam w domu, bo jakoś ani pogoda mnie nie nastrajała do wyjścia, ani ogólnie samopoczucie mi nie sprzyjało. Dzisiaj nastawiłam się na dłuższy spacer i co… Oczywiście z rana zaczęło padać, więc wzięłam się za czytanie książki i teraz mimo, że słoneczko zaczęło wychodzić, odechciało mi się łazić. Na popołudnie [...]
H. Ch. Andersen we własnej osobie
Kolejny dzień minął mi pod znakiem Kopenhaga. Z początku planowałam wyjazd na duńską wieś, ale ostatecznie zdecydowaliśmy sie na stolicę. W sumie nie żaluję wyboru, bo przynajmniej już z grubsza wiem, jak się poruszać środkami transportu. Poza tym pogoda była fantastyczna. Słonecznie i cieplutko, w sam raz żeby przez pół [...]
Tak, tym razem wywialo mnie do Danii. Z gory przepraszam, ze wpis bez polskich znakow ale nie mam pojecia jak zmienic tu jezyk klawiatury. Tak, moj laptop zostal w Polszy, bo byl za ciezki….Nie wiem jakim cudem moja torba wazyla 9,9kg, czyli o 0,1 kg mniej niz gorna granica, jaka linie Norwegian sobie ustalily dla [...]