<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Inês</title>
	<atom:link href="http://ines.13k.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ines.13k.pl</link>
	<description>Projekt Stonka</description>
	<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 10:29:23 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Nihilizm</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=997</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=997#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 10:21:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=997</guid>
		<description><![CDATA[Stonka obrosła kurzem na kilometr&#8230;Cóż, ostatnio cechuje mnie kompletny brak motywacji do robienie czegokolwiek. Jeśli coś robię, to dlatego, że muszę albo z przyzwyczajenia. Nie żebym zaraz czerpała z tego jakąś przyjemność, chociaż wiem, że jeśli skończę ten wpis dzisiaj, poczuję się usatysfakcjonowana. Ciężko się zebrać i tyle. Marzę o wakacjach. Najbliższe za miesiąc. Dokładnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Stonka obrosła kurzem na kilometr&#8230;Cóż, ostatnio cechuje mnie kompletny brak motywacji do robienie czegokolwiek. Jeśli coś robię, to dlatego, że muszę albo z przyzwyczajenia. Nie żebym zaraz czerpała z tego jakąś przyjemność, chociaż wiem, że jeśli skończę ten wpis dzisiaj, poczuję się usatysfakcjonowana. Ciężko się zebrać i tyle. Marzę o wakacjach. Najbliższe za miesiąc. Dokładnie 28 września jadę na 10 dni do Lizbony i cieszę się odpoczynkiem. Mieszkanie w tej mieścinie staje się dobijające. W sumie jedyną rozrywką są zakupy w supermarkecie albo spacer z psem. Pogoda też jakoś nie sprzyja aktywności, a raczej działa wybitnie depresyjnie. Od początku sierpnia pada i jest chłodno tudzież zimno. W tym miesiącu może ze 2-3 razy wyszłam z domu z krótkim rękawem. Bez dalszego komentarza&#8230;.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_999" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px;">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-thumbnail wp-image-999" title="img_2738" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/08/img_2738-150x150.jpg" alt="Dolina Renu - Bonn" width="150" height="150" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd" style="text-align: center;">Dolina Renu - Bonn</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">W ciągu tych dwóch miesięcy nawet jednak coś się działo. Dwa razy pojechałam do Polski, niestety za każdym razem tylko na 3 dni. A następna wizyta nie mam pojęcia kiedy. Narazie siostra do mnie zjeżdża na tydzień, więc przynajmniej coś się będzie działo. Jednak wracając do wydarzeń minionych wakacji: dwa razy byłam na wycieczce Bonn - Kolonia. Jak to określiła koleżanka - to, że zesłano nas do pracy w Niemczech przynajmniej pozwala nam na zwiedzenie miejsc, których nigdy byśmy nie zobaczyły. Święta racja, wycieczka do Niemiec była jednym z ostatnich punktów moich emerytalnych planów wakacyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1000" class="wp-caption alignright" style="width: 160px;">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-thumbnail wp-image-1000" title="img_2768" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/08/img_2768-150x150.jpg" alt="Dom narodzin Ludwiga van Beethovena" width="150" height="150" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd" style="text-align: center;">Dom narodzin Ludwiga van Beethovena</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">Bonn - cóż raczej trudno uwierzyć, że przez jakieś 50 lat była to stolica najsilniejszej gospodarki Europy. Bardziej przypomina spokojną mieścinę niż centrum dowodzenia krajem. Twarzą tego miasta jest zdecydowanie Ludwig van Beethoven, który tutaj właśnie się urodził. Mnie jednak najbardziej podobały się krajobrazy po drugiej stronie Renu. Zdecydowanie pojawia się tam już jakieś przedgórze, zakładam, że Harz&#8217;u chociaż głowy za to nie dam. Jak ktoś a rozwiązanie tej zagadki, to będę wdzięczna. Ale generalnie jest to bardzo  miła odmiana krajobrazu po wiecznie i bardziej płaskiej niż płasko Nadrenii Północnej Westfalii. Doprawdy, tu nie ma nic, co by w człowieku wzbudziło jakiś entuzjazm. Może poza lasami deszczowymi strefy umiarkowanej.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1001" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px;">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-thumbnail wp-image-1001" title="img_2750" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/08/img_2750-150x150.jpg" alt="Katedra - Kolonia" width="150" height="150" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd" style="text-align: center;">Katedra - Kolonia</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym punktem była Kolonia. Generalnie całe miasto zostało zniszczone w czasie nalotów Aliantów a ostała się jedynie katedra. I tu niespodzianka. Wychodząc z dworca głównego ukazuje nam się od razu wielki, wręcz przytłaczający gmach gotyckiej katedry. Robi wrażenie zarówno w środku jak i na zewnątrz. Bez jakichś specjalnych zdobień i innych elementów wystroju wnętrz a i tak emanuje piękną surowością. Chyba pierwsze miejsce w tym kraju, które zrobiło na mnie takie wrażenie. Reszta kolońskiej starówki ujdzie w tłoku. Na pewno wygląda trochę lepiej w porównaniu z dziwnym misz-maszem z Bonn, ale tam przynajmniej te nieliczne zabudowania są oryginalne.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div class="mceTemp" style="text-align: justify;">
<dl id="attachment_1002" class="wp-caption alignright" style="width: 160px;">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-thumbnail wp-image-1002" title="img_2757" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/08/img_2757-150x150.jpg" alt="Muzeum czekolady - Kolonia" width="150" height="150" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd" style="text-align: center;">Muzeum czekolady - Kolonia</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align: justify;">W między czasie nawiedził mnie też Maniek. Poza tym nie działo się nic. Nawet te wycieczki nie wzbudziły mojego większego entuzjazmu. Generalnie z tego wpisu aż wieje optymizmem. Cóż taka moja szara rzeczywistość. Staram się jak mogę, żeby to trochę ubarwić, ale idzie jak po grudzie. Jednak muszę się zmotywować. Nie ma wyjścia. Ma ktoś jakieś ciekawe pomysły na ruszenie z miejsca? Jak jeszcze mogę się zmotywować, kiedy nagroda jest tak strasznie daleko?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=997</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Lady in blue</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=986</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=986#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jul 2010 22:26:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=986</guid>
		<description><![CDATA[Jak w maju narzekałam na wszechobecną nudę, jak w zasadzie cały czerwiec zleciał szybko i bezboleśnie, tak przełom czerwca i lipca przynosi z dnia na dzień nowe atrakcje. Niektórzy z was może pamiętają, jak to w okolicach końca podstawówki i początku liceum pisałam takie krótkie, acz pełne przygód opowiadanka&#8230;teraz życie funduje mi podobne historie. Ciągle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #c0c0c0;">Jak w maju narzekałam na wszechobecną nudę, jak w zasadzie cały czerwiec zleciał szybko i bezboleśnie, tak przełom czerwca i lipca przynosi z dnia na dzień nowe atrakcje. Niektórzy z was może pamiętają, jak to w okolicach końca podstawówki i początku liceum pisałam takie krótkie, acz pełne przygód opowiadanka&#8230;teraz życie funduje mi podobne historie. Ciągle coś się dzieje a ja nie mam chwili wytchnienia. A większość dzięki kochanym Francuzom, Włochom i najfantastyczniejszemu Crew Control na świecie (goście, którzy rozplanowują nasze loty, zwłaszcza jak coś się dzieje i trzeba pogonić do roboty ludzi z Home Standby (HSBY) - dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że to takie &#8220;siedzisz w domu i czekasz aż zadzwonią&#8221;). Mam wrażenie, że ostatnie dwa tygodnie to taki jeden wielki dżołk&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #c0c0c0;">Wszystko zaczęło się jakieś dwa tygodnie temu, kiedy to wróciłam z Polski i nagle się okazało, że wyżej wspomniani Francuzi i Włosi postanowili sobie postrajkować i przestali obsługiwać loty w wyznaczonych godzinach. I tym oto sposobem pierwszego dnia pracy dostałam telefon o 4 rano, że mój lot jest opóźniony i mam być na lotnisku o 10.10. Spoko, dla mnie bomba, nie muszę się zrywać za 15 minut. Na lotnisku się okazało, że musimy czekać na pożyczony samolot z bazy w Bremen, bo nasze sobie utknęły tu i tam za przyczyną przedstawicieli wyżej wymienionych narodowości. Poza tym pierwotnie mięliśmy robić Gutenberg - Bolonia, potem loty zamienili, a jak już wychodziliśmy do samolotu (który przyleciał jakąś godzinę później), okazało się, że jednak wracamy do planu pierwotnego. Tym sposobem połowa pasażerów nawet nie wiedziała, że leci już i w końcu nie poleciała, a pasażerowie gotowi do załadunku lecący do Bolonii, czekali sobie na nas następne 3 albo 4 godziny. Tym sposobem moją poranną zmianę, dzień pierwszy, skończyłam o godzinie 9 wieczorem. A jako, że muszę mieć przynajmniej 12h odpoczynku po robocie, to następnego dnia siedziałam sobie na HSBY. Dzień później szybkie i bezbolesne Alicante i kolejne dwa dni HSBY + 2 dni weekendu, więc 4 dni siedziałam w domu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #c0c0c0;">Przyszedł nowy tydzień pracy, a z nim nadzieja, że wszystko wróci do normalności. Zaczęło się fantastycznie. Lot z postrachem każdego dżuniora, a potem niespodzianka - zamiast wracać do domu, robicie Berlin. Cóż po czterech tzw. sektorach (1 sektor=1 lot) nie miałam już siły chodzić. Wspinaczka wysokogórska, biegiem i do tego w szpilkach&#8230; A następnego dnia miałam sobie zrobić Londyn i wrócić spokojnie na meczyk, ale jako że znowu za późno skończyłam robotę to mi zmienili na Gironę (Barcelona, nie wiedzieć czemu, bo od lotniska to pewnie ok 100km będzie). Ale dobra, poszłam na lotnisko a tam się okazało, że znowu lecę z tą samą jedynką (mamy numery w zależności od stażu) i już na starcie jesteśmy 2h w plecy, bo czekamy aż samolot wróci z Agadiru, gdzie utkną dzięki ukochanemu najbardziej wojowniczemu i odważnemu narodowi w Europie. Potem z tego samego powodu kolejna godzinka w plecy w Hiszpanii. Ale była opcja, że nie wrócimy w ogóle, więc nawet lądowanie po północy było w tej sytuacji sukcesem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #c0c0c0;">A ja znowu miałam za mało odpoczynku, więc znowu pogonili mnie na HSBY. Ku mojej rozpaczy, bo miałam naprawdę fajną załogę. Lajf is brutal. Tak więc siedziałam sobie cały dzień w domu, ale przeczuwałam, że do mnie zadzownią&#8230;i w końcu się ziściło. Pędem dopadłam lotnisko, gdzie się okazało, że muszę czekać na samolot. Instrukcja z Crew Control była taka: odlot 21.25, idziesz prosto do samolotu o &#8220;nazwie&#8221; EBO, załoga już będzie czekać. No to poczekałam sobie 2h aż w końcu wylądował potencjalnie mój samolot. Poszłam do jedynki a tu się okazało, że załoga inna niż miała być, samolot też inny, nikt nie wysiada i robią Berlin&#8230; No to ja biegiem i dzwonię do Crew Control. Aż tchu nie mogłam złapać. Co się okazało - pomylili się, w nagrodę skrócili mi jutrzejszego HSBY. Co najważniejsze, chłopak z który rozmawiałam wyraźnie odczuwał ubolewanie nad tym co się stało: &#8220;wiem, że to frustrujące, jedyne co mogę zrobić to zmienić godziny HSBY bla bla bla&#8221;. Oczywiście łaskawie się zgodziłam. Popędziłam na autobus, który okazał się pełny, ale zaraz miał przyjechać dodatkowy, którym okazała się wygodna taxówka&#8230;hehe mnie to absolutnie nie przeszkadzało. I kiedy już dotarłam pod drzwi domu i kiedy wydawało się, że już nic nie może się dzisiaj stać, stało się. Zamek stwierdził, że zatnie się na amen. Popsułam błyszczyk, żeby naoliwić klucz i co za tym idzie zamek, drzwi od ogrodu zwykle otwarte, oczywiście tym razem były zamknięte, więc wejście przez garaż nie wchodziło w grę. Co jasne i oczywiste, nikogo w domu.  I kiedy tak już siedziałam zrezygnowana i klnąca na wszystko co się da, od niechcenia machnęłam kluczem jeszcze raz&#8230;i drzwi się otworzyły&#8230;po pół godzinie walczenia. Wygrałam.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #c0c0c0;">Mam nadzieję, że przynajmniej na dzisiaj mam koniec atrakcji. I w ogóle mogłoby się w końcu uspokoić, bo jak na jedną małą osóbkę to coś sporo tych atrakcji, a tydzień pracy na półmetku dopiero. A co do tytułu to tak ochrzcił mnie pan kierowca wyżej wymienionego autobuso-taxówki. Podoba mi się, oryginalne i bez szczypty złośliwości z jego strony. Zbieram się, żeby porobić tu zdjęcia, ale ostatni tydzień był tak upalny, że nawet pójście do łazienki był nie lada wysiłkiem. Może w tym tygodniu będzie chłodniej.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=986</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>La copa de la vida 2010</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=900</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=900#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 22:31:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=900</guid>
		<description><![CDATA[
I nadszedł ten długo oczekiwany czas. Czas święta footballu. Wszystko inne zostaje odłożone na później lub podporządkowane rozkładowi rozgrywek. W tym czasie nic innego się nie liczy, a każda próba zmiany tej sytuacji przez osoby trzecie i mniej zainteresowane tematem, jest wręcz zbrodnią. 
Pierwsze spotkania raczej niczym nie zachwyciły. Zespoły grały bardzo zachowawczo i bez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-959" title="71386157AH023_Africa_Callin_2_11_28_PM" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/06/2010-150x150.jpg" alt="71386157AH023_Africa_Callin_2_11_28_PM" width="150" height="150" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>I nadszedł ten długo oczekiwany czas. Czas święta footballu. Wszystko inne zostaje odłożone na później lub podporządkowane rozkładowi rozgrywek. W tym czasie nic innego się nie liczy, a każda próba zmiany tej sytuacji przez osoby trzecie i mniej zainteresowane tematem, jest wręcz zbrodnią. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsze spotkania raczej niczym nie zachwyciły. Zespoły grały bardzo zachowawczo i bez większego polotu. Przyznam, że w przypadku kilku spotkań ograniczyłam się do słuchania w tle transmisji, zerkając tylko, kiedy komentator podnosił głos. Najciekawszym momentem wyłapanym w ten sposób była zdecydowania samobójcza bramka Duńczyków. I to chyba w ogóle była najciekawsza akcja tego meczu&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Generalnie mam takie wrażenie, że drużyny europejskie albo nie chcą grać (przynajmniej na te 75%) albo zwyczajnie lekceważą swoich przeciwników. Francuzi i Włosi to po prostu no comment. Z taką ich grą to może nawet i nasza reprezentacja miałaby szansę wygrać, a przynajmniej zremisować. Wyjątkiem są tu Niemcy, ale z drugiej strony na łatwiejszego przeciwnika już chyba nie mogli trafić. Szkoda mi było Australijczyków, ale nie mięli szans w tym spotkaniu.Także czekałam na spotkanie Anglików z Amerykanami i tu kolejne rozczarowanie. Jaka jest różnica między footballem a soccerem? Nie ma. 1:1. Liczyłam, na to że jednak Wyspiarze pokażą klasę, ale tak jak pozostałe drużyny ze starego kontynentu, zagrali poniżej oczekiwań. Gratulacje dla USA, że mimo wszystko walczyli bez kompleksów.</p>
<p style="text-align: justify;">Ze zdecydowanie dobrej strony pokazują się jak do tej pory drużyny Ameryki Południowej. Urugwaj i Paragwaj dzielnie walczyły z europejskimi ponoć potęgami - Francuzami i Włochami. Może jedynie postawa Brazylijczyków wydaje się rozczarowująca, w spotkaniu z tak oryginalnym przeciwnikiem, jakim jest Korea Północna. Obstawiałabym raczej wynik bliżej 5:0 niż marnego 2:1 i to jeszcze zdobytego niemal z wielkim wysiłkiem. Szacunek dla Azjatów. Jestem pod wielkim wrażeniem ich postawy. Chłopaki trzymali się do końca, mimo świadomości, że grają z najlepszą drużyną na świecie. Co więcej, udało im się zmusić Julio Cesara do wyciągnięcia piłki z siatki. Szczerze trzymam za nich kciuki, bo mogą jeszcze napsuć krwi innym drużynom z grupy.</p>
<p style="text-align: justify;">No właśnie, a propos grupy G. Portugalczycy rozczarowali mnie i to bardzo. Jestem ciekawa ich postawy w meczu z Brazylią. Zapowiada się ciekawy pojedynek. Z drugiej strony według mnie walka o pierwsze miejsce rozegra się między Brazylią a Wybrzeżem Kości Słoniowej. Niesamowicie silna drużyna, która mam wrażenie, może rozjechać nawet Canarinhos. Oczywiście serce krwawi, bo uwielbiam tą sambę z piłką, ale staram się patrzeć obiektywnie - będzie im ciężko wyjść z tego pojedynku bez straty choćby punktu.</p>
<p style="text-align: justify;">Patrząc na zestawienie drużyn, to jednak wydaje się, że najzacieklejsza walka odbędzie się we wspomnianej grupie G. Nawet po poziomie dzisiejszych spotkań stwierdzam, że były to jak do tej pory najciekawsze z rozegranych meczy. I mam nadzieję, że puchar zdobędzie drużyna spoza Europy. Jak narazie nie widzę u nas zespołu, który mógłby dotrzeć do finału. Została jeszcze Hiszpania z połową składu Barcelony, ale  zobaczymy jutro na co ich stać.</p>
<p style="text-align: justify;">I mam nadzieję, że w końcu te pojedynki staną się ciekawsze, bo mam już trochę dosyć przysypiania trzy razy dziennie starając się obejrzeć każde spotkanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=900</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wieści z frontu</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=888</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=888#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 10:18:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=888</guid>
		<description><![CDATA[W końcu lato zawitało do Kevelaer&#8230; Co nie zmienia faktu, że i tak siedzę w polarze, bo w moim pokoju tradycyjnie zimno. Słońce świeci nie z tej strony co trzeba, ale przynajmniej w tym tygodniu nie muszę już włączać grzejnika. Siedzę sobie dzisiaj na home standby i mam złe przeczucie, że dziś do mnie zadzwonią. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">W końcu lato zawitało do Kevelaer&#8230; Co nie zmienia faktu, że i tak siedzę w polarze, bo w moim pokoju tradycyjnie zimno. Słońce świeci nie z tej strony co trzeba, ale przynajmniej w tym tygodniu nie muszę już włączać grzejnika. Siedzę sobie dzisiaj na home standby i mam złe przeczucie, że dziś do mnie zadzwonią. Póki co czytam internet w celu zabicia czasu. Tak przy okazji zajrzałam na stronkę <a href="http://www.mypointofview.13k.pl/">Efki</a> i naszło mnie, żeby w końcu naskrobać też coś u siebie. Zdaję sobie sprawę, że nadal mam w zanadrzu temat samolotów, ale jakoś ciężko mi się za to zabrać. Jak mnie najdzie, to może na dniach to skończę, bo wstęp już mam od jakiegoś czasu:D</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Poza tym intensywnie szukam teraz jakichś ciekawych stypendiów doktoranckich, bo akurat zaczyna się sezon. Robota jest jaka jest, ale to zdecydowanie  nie to. Także chwilowo akcja wegetacja i byle przerwać do weekendu. Poza tym na początku czerwca lecę sobie odwiedzić mojego narzeczonego (tak tak, od tygodnia!) do Lizbony. Przynajmniej wyrwę się na chwilę z tego fantastycznego miasteczka. Już zaczyna mi się tu nudzić. W Lublinie to przynajmniej raz w tygodniu człowiek się wypocił, wybiegał na badmintonie a tutaj&#8230;największą atrakcją jest spacer z psem. Chociaż sorry, w niedzielę koncert Dody&#8230; Ale się nie wybieram, aż tak mi się nie nudzi. Myślę, że jeśli pogoda się utrzyma to jutro biorę plecak i idę gdzieś na pieszą wycieczkę. Kasy nie mam w tym miesiącu, bo jakiś urzędas w Dublinie stwierdził, że nie ma dokumentu, którego kopię mi przysłali i wzięli mnie na emergency taxes - czytaj pół mojej wypłaty. No to już w sumie wiszą mi z 1200-1300€. To jest pół kredytu za trening! Także troszkę się zdenerwowałam w tym miesiącu, jak zobaczyłam ile mam wypłaty.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Generalnie rzecz ujmując, w końcu się tu poukładałam. Widzę jakąś myśl przewodnią w moim pokoju. Przynajmniej tyle. Powoli biorę się za siebie, siadam do nauki. Tylko jeszcze ciężko mi umówić się na wizytę u dentysty&#8230; I w tym momencie wena mnie opuściła. W takim razie kończę i pozdrawiam:)<br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=888</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Objawienia Wielkiej Mrówki, czyli teorii kilka o tym co nieuniknione</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=827</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=827#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 22:39:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Mniej oficjalnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=827</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu chodzi mi po głowie napisanie czegoś na temat końca świata. Bynajmniej nie zamierzam się skupić na oklepanych do granic możliwości wszelkiego rodzaju przepowiedniach, ale nie mogę o nich nie wspomnieć. Postaram się jednak skupić na różnych podejściach do tego zagadnienia. Powszechnie bowiem wiadomo, że dla jednych koniec świata oznacza złamany paznokieć tudzież [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu chodzi mi po głowie napisanie czegoś na temat końca świata. Bynajmniej nie zamierzam się skupić na oklepanych do granic możliwości wszelkiego rodzaju przepowiedniach, ale nie mogę o nich nie wspomnieć. Postaram się jednak skupić na różnych podejściach do tego zagadnienia. Powszechnie bowiem wiadomo, że dla jednych koniec świata oznacza złamany paznokieć tudzież awarię w elektrowni i brak prądu i internetu przez kilka godzin, a dla innych przypomina on raczej wizje z hollywoodzkich produkcji, jak Day After Tomorrow lub 2012. Swoją drogą, aż ciężko mi uwierzyć, że ludzie biorą na poważnie takie bajki. Dla mnie tego typu filmy to raczej dobre komedie niż mrożące krew w żyłach wizje przyszłości Ziemi.</p>
<p style="text-align: justify;">Z drugiej strony są one genialnym dowodem na to, że ludzka wyobraźnia nie ma granic. Co gorsza nie brakuje ludzi, którzy ślepo wierzą w te wyimaginowane historie. Właśnie zajrzałam na jedną stronkę poświęconą końcowi świata w 2012 roku. Bez większego zagłębiania się w poruszane tematy, stwierdzam jedynie, że wszelkie przejawy aktywności sejsmicznej naszej planety oraz ekstremalne zjawiska pogodowe, według autora strony są zapowiedzią nadchodzącego Armagedonu. Co więcej, udało mu się nawet zaadoptować jedną z przepowiedni Nostradamusa do katastrofy pod Smoleńskiem. Jestem pod wrażeniem.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_845" class="wp-caption aligncenter" style="width: 458px"><img class="size-full wp-image-845" title="796px-pacific_ring_of_firesvg" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/05/796px-pacific_ring_of_firesvg.jpg" alt="Pacyficzny pierścień ognia (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Pacific_Ring_of_Fire.svg" width="448" height="271" /><p class="wp-caption-text">Pacyficzny pierścień ognia (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Pacific_Ring_of_Fire.svg</p></div>
<p>Skupię się jednak na aspekcie geograficznym. Gdyby takiemu autorowi zechciało się w szkole zajrzeć do podręcznika geografii, to nie interpretowałby w taki ograniczony sposób zjawisk, które są jak najbardziej naturalne. To jak najbardziej normalne, że na obszarze tzw. pierścienia ognia (rejon wzdłuż wybrzeży Pacyfiku, charakteryzujący się bardzo dużą aktywnością sejsmiczną, ze względu na styk płyt litosfery: pacyficznej z euroazjatycką i australijską od zachodu oraz północnoamerykańską, Nazca i południowoamerykańską od wschodu) gdzie często i gęsto mamy do czynienia ze  zjawiskami sejsmicznymi. Przesuwanie się wymienionych płyt względem siebie powoduje tarcie, co uwalnia energię i powoduje trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów a co za tym idzie fale tsunami.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_842" class="wp-caption aligncenter" style="width: 452px"><img class="size-full wp-image-842" title="798px-plyty_tektonicznesvg" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/05/798px-plyty_tektonicznesvg.jpg" alt="płyty tektoniczne (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Plyty_tektoniczne.svg&amp;filetimestamp=20081102072107" width="442" height="301" /><p class="wp-caption-text">płyty tektoniczne (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Plyty_tektoniczne.svg&amp;filetimestamp=20081102072107</p></div>
<p>Przejdźmy do zjawisk pogodowych. Tutaj większość tzw. katastrof (z punktu widzenia człowieka) ma miejsce z powodu głupoty homo sapiens. Ulewne deszcze w Brazylii i spływy błotne w Rio de Janeiro&#8230;a kto kazał wam wycinać las równikowy, co spowodowało zmniejszenie absorpcji pary wodnej, czyli tłumacząc z Polskiego na nasze - mniej lasu, więcej wilgoci w atmosferze, więcej deszczu, a jak mniej lasu to i brak ochrony gruntu, czyli znowu absorpcji i co za tym idzie katastrofalne w skutkach spływy błotne.  Powodzie. Cóż, wylewy rzek są kolejnym jak najbardziej naturalnym zjawiskiem w hydrosferze. Zwiększona ilość opadów (czytaj rekordowe opady i wielkie halo w mediach) spowodowana jest tym samym czynnikiem co wydarzenia w Brazylii. Skoro Regulujesz rzekę, to nie  zapominaj o tym, że w korycie gromadzi się muł i trzeba od czasu do czasu to przeczyścić. Jeśli rzeka naturalnie nie ma możliwości wylewu, to gdzieś ten materiał musi się akumulować, a jak akumuluje, to mniej wody &#8220;zmieści&#8221; w sztucznym korycie i dlatego wylewa.</p>
<div id="attachment_853" class="wp-caption alignleft" style="width: 324px"><img class="size-full wp-image-853 " title="a_boy_paddle_a_boat_195865g" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/05/a_boy_paddle_a_boat_195865g.jpg" alt="Brazylia 2010 (fot. PAULO WHITAKER)" width="314" height="232" /><p class="wp-caption-text">Brazylia 2010 (fot. PAULO WHITAKER)</p></div>
<p>I na koniec największa głupota: wydawanie pozwoleń na budowę osiedli na terasach powodziowych. Najlepszym przykładem jest tu Wrocław i jedno z jego osiedli - Kozanów. Jak byłam na kursie, to codziennie musiałam przynajmniej minąć tą część miasta, powiem tak: to jest OGROMNA powierzchnia, która znalazła się pod wodą w 1997 roku. Pozwolę sobie zacytować panią Lorenc z IMGW, która w jednym z wywiadów dosadnie stwierdziła, że &#8220;Niemcy wiedzieli, gdzie Odra wylewa i tam nie budowali&#8221;, ale oczywiście PRLowska jaśnie oświecona myśl architektoniczna, nie brała pod uwagę, że natura ma swoje prawa i budowanie osiedla dla kilkuset tysięcy ludzi w miejscu polderu (miejsce, gdzie woda z rzeki jest odprowadzana w czasie wysokich wezbrań w celu obniżenia jej stanu) nie jest najmądrzejszym pomysłem. Ale to była taka moja mała dygresja na pół wpisu&#8230;przepraszam&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Przejdźmy na koniec do różnego rodzaju proroków, przepowiedni i tym podobnych globalnych wierzeń ludowych. Największym hitem ostatnich miesięcy jest projekt &#8220;Koniec Świata 2012&#8243;. O filmie wypowiadać się więcej nie będę, zaprzeczenie wszelkim możliwym prawom natury rządzącym tą planetą. Szczególnie zbezczeszczenie geologii. Ale film się obejrzy i zapomni. Co od tej daty, to obiła mi się także wersja, że nastąpi zamiana biegunów magnetycznych Ziemi. W prawdzie zdarza się  to raz na jakiś czas, ale najbliższa zmiana jest szacowana za około 1000 lat, więc jakby nie było nie w 2012 roku. Inna kwestia dotyczy końca kalendarza Majów. Według naukowców rok 2012 nie miał żadnego specyficznego znaczenia dla tej kultury. Dokładna data, rzekomego końca świata, to 21.12.2012, czyli normalny dzień przesilenia zimowego, tyle że cyferki w tym roku ładniej wyglądają. W każdym bądź razie dla Majów data ta oznaczała jedynie koniec pewnej epoki, a nie całego świata. Dla bliżej zainteresowanych tematem polecam tą <a href="http://www.famsi.org/research/vanstone/2012/index.html">stronkę</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla &#8220;wierzących&#8221; chciałam jedynie przypomnieć o histerii jaka to miała miejsce w lipcu 1997 w związku z przepowiednią Nostradamusa. Potem był rok 2000, co już w ogóle wzbudziło we mnie wiele radości, w związku z &#8220;końcem millenium&#8221;. Liczba 2000 ładna i okrągła, tyle że z matematycznego punktu widzenia w nowe tysiąclecie wkroczyliśmy dopiero w 2001 roku. Ale to nic nowego, w 1000 roku było to samo. Przy tego typu teoriach, to już nawet ludowe zabobony z Zabitodechowa Mniejszego Kolonii mają więcej wspólnego z rzeczywistością. Przypomniało mi się jeszcze, że według Nostradamusa, po papieżu Polaku będzie Niemiec, a po nim wybiorą kogoś czarnoskórego i potem będzie koniec.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignright size-full wp-image-859" title="4767_wulkan" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/05/4767_wulkan.jpg" alt="4767_wulkan" width="269" height="202" />Poza tym codziennie słyszymy, że komuś objawiła się Wielka Mrówka i obwieściła wszem i wobec, że koniec świata nastąpi dnia tego i tego a przetrwają tylko Ci, którzy przepiszą cały swój majątek na rzecz budowy świątyni, a potem zbierzemy się wszyscy na polanie w lesie i popełnimy zbiorowe samobójstwo, żeby ominęło nas najgorsze. Świetny pomysł, żeby zarobić grube pieniądze na czyjejś niewiedzy.  Do tego należy dodać Ericha von Danikena i jemu podobnych wieszczy szczycących się kontaktami z istotami pozaziemskimi i w związku z tym posiadających wiedzę dalece wykraczająca poza standardy współczesnej nauki. Nie powiem, fajnie sobie poczytać takie teorie, ale żeby zaraz w to wierzyć&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Nie mam pojęcia o czym jeszcze mogłabym tu napisać. Niby planeta nasza jakoś ostatnio bardziej aktywna, ale czy to zaraz ma znaczyć, że czeka nas wielki kataklizm? Wszelkie katastrofy są pojęciem względnym i mam nadzieję, że udało mi się to udowodnić w tym wpisie.  Z punktu widzenia Europejczyka powódź w Brazylii była katastrofą jedynie   z nazwy, dla ludzi bezpośrednio dotkniętych tym zjawiskiem był to   koniec świata. Wiem, że ciężko doszukać się obiektywizmu w tym co napisałam i nawet nie próbowałam się na niego silić. Człowiek od zawsze szukał jakiejś mrocznej tajemnicy, czegoś metafizycznego w co mógłby wierzyć, a cóż innego pozostaje nam w XXI wieku, kiedy zaćmienie Słońca już nikogo nie dziwi a Ziemia nie jest płaska. W końcu czymś trzeba nas straszyć, wtedy łatwiej nami manipulować.</p>
<p style="text-align: justify;"><em><br />
</em></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=827</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ash-hole</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=818</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=818#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 15:20:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=818</guid>
		<description><![CDATA[Witam po długiej przerwie moich wytrwałych czytelników. Piszę do was z Polski, bo tak się składa, że wpadłam do rodzinki na kilka dni, coby przypomnieli sobie jak wyglądam. Jestem bardzo niewyspana toteż postanowiłam coś naskrobać na zarastającej już kurzem stonce. Przez ostatnie dwa tygodnie nie bardzo miałam czas pisać, ponieważ przyjechał do mnie chłopak, który [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Witam po długiej przerwie moich wytrwałych czytelników. Piszę do was z Polski, bo tak się składa, że wpadłam do rodzinki na kilka dni, coby przypomnieli sobie jak wyglądam. Jestem bardzo niewyspana toteż postanowiłam coś naskrobać na zarastającej już kurzem stonce. Przez ostatnie dwa tygodnie nie bardzo miałam czas pisać, ponieważ przyjechał do mnie chłopak, który (zwłaszcza po tym, jak utknął w Niemczech) namiętnie i z uporem maniaka sprawdzał strony BBC i Dusseldorf International Airport, w razie gdyby się okazało, że może w ciągu godziny nagle wznowiono loty.</p>
<p style="text-align: justify;">W moim przypadku, jak zwykle miałam więcej szczęścia niż rozumu. Akurat w tym feralnym tygodniu miałam poranną zmianę, więc wróciłam z roboty zanim  pył dotarł do północnych Niemiec. I właśnie tego dnia podziwiałam sobie panoramę Alp z kabiny pilotów. Jak się później dowiedziałam, część moich kolegów z pracy utknęła gdzieś w połowie drogi. Nagle się okazało, że mam jeden dzień wolnego więcej. Oczywiście szczęście moje nie miało granic, szczególnie jak z dnia na dzień mój weekend się przedłużał. Ostatecznie skończyło się na tym, że wczoraj poleciałam tylko na Ibizę i znowu weekend. W tej pracy czasami bardzo ciężko jest się przepracować.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeden mały wulkanik i narobił tyle bałaganu. Ale nie ma tego złego. Przynajmniej zmusiło to naukowców i producentów samolotów do zbadania, jakiej wielkości pył powoduje uszkodzenia silników samolotów (gdzieś to czytałam i teraz nie mogę tego znaleźć). W każdym razie okazało się, że nie trzeba było wstrzymywać ruchu powietrznego na tak długo, bo w zasadzie przeważał pył, który nie był szkodliwy dla silników. Z drugiej strony, nie chciałabym się przekonać na własnej skórze, że jednak było inaczej.</p>
<p style="text-align: justify;">Suma summarum, wybuch <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eyjafjallaj%C3%B6kull_%28wulkan%29">Eyjafjallajökull</a> jest podobno jedynie preludium przed erupcją zdecydowanie większej <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7778761,Eksperci_ostrzegaja__znacznie_wiekszy_wulkan__sasiad.html">Katli</a>. Podobno pytanie brzmi nie czy, ale kiedy Katla wybuchnie. Może nam nawet grozić scenariusz, jak po erupcji <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tambora">Tambora</a>. Warto zwrócić uwagę, że po tym wydarzeniu, w Europie panował głód z powodu &#8220;lata bez słońca&#8221;.  Kilka lat później, po wybuchu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Krakatau">Krakatau</a>, jeden Pan (nie pamiętam, jak się nazywał, ale jakby ktoś był ciekawy to polecam Schonwiese, 1997) przez rok , codziennie malował niebo nad Londynem - zielone. Czy czeka nad podobny scenariusz, być może. Ale moim skromnym zdaniem głód nam raczej nie grozi, przynajmniej w Europie. Opanowaliśmy niemal do perfekcji hodowanie roślin i zwierząt w świetle żarówek, poza tym byłaby to wielka szansa dla państw &#8220;biednego południa&#8221;, żeby dożywić nasz kontynent. Wizja wielkiej i potężnej Europy uzależnionej od importu żywności  wygląda dość interesująco zważywszy, że w tej chwili mamy znaczną  nadprodukcję. Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz, czeka nas rewolucja gospodarcza. Zapewne stracę pracę, a do łask wróci transport lądowy oraz wodny.</p>
<p style="text-align: justify;">I tym oto optymistycznym akcentem kończę owy wpis. W zanadrzu mam przynajmniej dwa niekonwencjonalne pomysły, ale to trzeba usiąść i się doszkolić zanim naskrobię jakieś głupoty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=818</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Na krótkim uropie :)</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=799</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=799#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 16:40:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=799</guid>
		<description><![CDATA[Powtórzę to, co już raz kiedyś tutaj napisałam: w moim przypadku nie dzieje się nic, albo dzieje się wszystko na raz. Żeby tradycji stało się zadość, ostatni tydzień był zakręcony jak świński ogon.  Na wtorek miałam zaplanowaną przeprowadzkę z hotelu do mojego nowego pokoju na poddaszu. Pakowanie się zajęło mi dwa dni. Raz, że nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Powtórzę to, co już raz kiedyś tutaj napisałam: w moim przypadku nie dzieje się nic, albo dzieje się wszystko na raz. Żeby tradycji stało się zadość, ostatni tydzień był zakręcony jak świński ogon.  Na wtorek miałam zaplanowaną przeprowadzkę z hotelu do mojego nowego pokoju na poddaszu. Pakowanie się zajęło mi dwa dni. Raz, że nie bardzo mi się chciało robić a dwa, że jednak miałam co pakować. W końcu gratów na pięć walizek (oczywiście różnego kalibru). W środę podjechała po mnie jedna z moich nowych współlokatorek - Olga, i pomogła mi zabrać się z tym wszystkim. Jako, że poprzedni lokator jeszcze się nie wyprowadził, a ja przeniosłam się kilka dni wcześniej, żeby nie płacić za kolejny tydzień w hotelu, skoro i tak miałam w środę wyjeżdżać, pierwszy dzień i nockę spędziłam w salonie. Trochę zimno było, spałam w polarze i z kapturem na głowie.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-801" title="img_2542" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/03/img_2542-150x150.jpg" alt="img_2542" width="150" height="150" />Zerwałam się z rana, żeby mieć zapas czasu, jakbym się zgubiła w Dussledorfie, ale tak się jakoś złożyło, że najwięcej czasu zajęło mi kupowanie biletu na pociąg. Tutaj do tego celu służą automaty. Wybrałam więc sobie język angielski i cóż, jak wszystko było po niemiecku tak zostało. W akcie desperacji poprosiłam jakąś przechodzącą obok dziewczynę, żeby mi pomogła, bo ja nic nie rozumiem. No i miałam już bilet. Z przesiadką, ale dojechałam do samego lotniska. Powiem tak: jest tak fantastycznie zorganizowane, że nie zauważyłam jak minęłam z setkę check in desków. Dopiero jak miałam iść do kontroli celnej, to mnie oświeciło, że o czymś zapomniałam - nadać bagaż i wziąć kartę pokładową. Heh, zdarza się, nawet cabin crew:P</p>
<p style="text-align: justify;">Do Lizbony leciałam z przesiadką w Madrycie by Iberia. Natchnęło mnie to do zrobienia porównania samolotów, którymi już latałam, bo wydaje mi się to ciekawe, ale o tym w innym wpisie. W każdym razie mięliśmy w drodze na pas startowy odnotowałam, że Azerbejdżańskie narodowe linie lotnicze latają pod niemiecką banderą, że tak się wyrażę. Wystartowaliśmy, mięliśmy małe opóźnienie, więc najadłam się trochę stresów, jak leciałam jak głupia przez całe lotnisko do mojej bramki, po czym się okazało, że będzie jeszcze z pół godziny opóźnienia na lot do Lizbony. Umierałam z głodu, w torebce tylko czekolada, a żarcie na lotnisku kosmicznie drogie. Stwierdziłam, że padnę z głodu, ale 5€ za kanapkę nie dam. I nie dałam. A co do okolic Madrytu, to byłam mile zaskoczona, bo raz myślałam, że tam jest płasko, a wręcz przeciwnie, a dwa, że jest tam zielono i nawet rosną jakieś drzewa, chociaż zapewne to skutek chwilowego wiosennego deszczu. A panorama miasta - generalnie płasko i tylko wystają jakieś trzy biurowce. Lotnisko jest ogromne a taxing to z 15 minut, czyli nawet więcej niż w Kopenhadze! Jak widać się da.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-802" title="img_2548" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/03/img_2548-150x150.jpg" alt="img_2548" width="150" height="150" />W końcu dotarłam do mojego celu, a mój chopak już czekał na mnie (jak zwykle dłużej niż musiał). Już tego samego dnia wybraliśmy się na spacer po Oriente. Generalnie każdego dnia duuuuużo spacerowaliśmy, co przypłaciłam zdrowiem. Pogoda w Lizbonie fajna, tylko strasznie zimny wiatr, więc oczywiście przeziębiłam zatoki. Ale przynajmniej pooddychałam sobie tym miastem troszeczkę. W piątek najpierw Cascais a potem poszliśmy na imprezę, 10€ od osoby za wejście , a w środku wielkie rozczarowanie. Średnia wieku poniżej 20 i jakieś beznadziejne techno czy cokolwiek tam było, a miało być latino. W sobotę spacer po centrum a po południu odwiedziny u siostry. Następnego dnia powrót.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-803" title="img_2552" src="http://ines.13k.pl/wp-content/uploads/2010/03/img_2552-150x150.jpg" alt="img_2552" width="150" height="150" />I tu zaczęła się jazda. Do momenty osiągnięcia mojej bramki wszystko szło pięknie, potem się okazało, że godzina opóźnienia, w Madrycie ledwo dobiegłam na mój samolot, a w Dusseldorfie się okazało, że mój bagaż przyleci następnym lotem&#8230;o 23&#8230; Całe szczęście nie byłam sama w tym bólu. Jeszcze dwóch gości miało taki sam problem, doczepiłam się do nich i poszliśmy to zgłosić. Na miejscu chcieli ode mnie adres a ja nie wiedziałam jaki jest, wiec kazali mi do nich zadzwonić jak się dowiem. Tu zaczęły się jeszcze wyższe schody, bo kasy na telefonie zero, nie mogłam się dodzwonić z budki, startery niemieckie aktywowane po jednym dniu, którego nie miałam. W sklepie wpadłam na jednego z tych dwóch i użyczył mi swojego telefonu i dowiedziałam się jaki mam adres. Potem poszłam do informacji, no bo gdzie jak nie mam jak tam zadzwonić, więc mnie połączyli i podałam potrzebne dane. Następnego dnia mój kochany bagaż był u mnie. Kamień z serca, bo kupa pieniędzy w różnego rodzaju dobrach w środku.</p>
<p style="text-align: justify;">A dzisiaj skończyłam sprzątać w moim nowym pokoiku. Zimno dalej, 3/4 przestrzeni niezagospodarowane, ale przynajmniej moje:) Przynajmniej tymczasowo:)</p>
<p style="text-align: justify;">No mam nadzieję, że nie zanudziłam nikogo. Relacja z Lizbony krótka, bo generalnie nie działo się nic wielkiego. Jak się okazało już przez ten wyjazd jest jeden foch, bo nie ogłosiłam wszem i wobec, że przyjeżdżam i jedna z koleżanek podobno widziała mnie i Mańka w sklepie i generalnie jesteśmy źli i niedobrzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=799</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nic się nie dzieje la la la la&#8230;.</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=794</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=794#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 14:23:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=794</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie&#8230;jakoś w ostatnich dniach specjalnie się nie przepracowuję. Siedzę sobie na trzydniowym weekendzie w środku tygodnia, a jak dobrze pójdzie, to przedłuży mi się o jeden dzień.Wczoraj dostałam pierwszą wypłatę, a dzień wcześniej nareszcie przyszły moje dokumenty z irlandzkiego banku. O mały włos pani Frau na poczcie by mi ich nie wydała, bo mama tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Właśnie&#8230;jakoś w ostatnich dniach specjalnie się nie przepracowuję. Siedzę sobie na trzydniowym weekendzie w środku tygodnia, a jak dobrze pójdzie, to przedłuży mi się o jeden dzień.Wczoraj dostałam pierwszą wypłatę, a dzień wcześniej nareszcie przyszły moje dokumenty z irlandzkiego banku. O mały włos pani Frau na poczcie by mi ich nie wydała, bo mama tak wyraźnie napisała moje nazwisko na kopercie, że listonosz na awizo napisał je z błędem. Gdyby nie jakiś facet, który stał w okienku obok i zaczął pani Frau tłumaczyć co i jak z mojego angielskiego i mi z niemieckiego, to bym została bez karty bankomatowej z całą gotówką, której nawet nie mogę ruszyć. Całe szczęście się udało, a mama dostała nakaz adresowania wszelkich listów do mnie drukowanymi literami.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym za niecałe dwa tygodnie się przeprowadzam z hotelu. Właścicielka raczyła mnie powiadomić, że 17.04 jest pierwszym dniem, kiedy ma zarezerwowane wszystkie pokoje. Oczywiście zasugerowała, że jeśli jednak zamierzam zostać, to ewentualnie bym się do kogoś wyniosła spać na te noce, kiedy ona ma full reservation. Fantastyczna perspektywa. Jako, że mam więcej szczęścia niż rozumu, akurat dzień wcześniej dostałam wiadomość, że jest pokój. Odezwałam się, obejrzałam i piszę się na to. Będę miała śliczny duży pokój na poddaszu, w domku z ogrodem i pieskiem. A w pokoju garderoba i ogromne okno. Będę mieszkać z trójką innych Polaków.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak tylko się przeprowadzę, następnego dnia lecę na kilka dni do Lizbony:D Bilecik już kupiony, czekam tylko aż miną te dwa tygodnie. Tak się złożyło, żę dostałam dwa dni płatnego urlopu za ten jeden dzień lutego, kiedy pracowałam. Cóż, takie irlandzkie prawo i trzeba je respektować. Dodatkowo wyszło, że z tych 5 dni wolnego, za 3 dni mi zapłacą, bo w połowie mam Bank Holidays, czyli kolejny wspaniały irlandzki wynalazek:D To mi się podoba:)</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem od jutra zaczyna się trudny tydzień z wstawaniem o 3 nad ranem. Ale tragedii nie ma. W sumie tylko w sobotę będę musiała popracować, bo robimy dwa kierunki, a tak to w te i nazad. Nawet zaczyna mi się podobać ta praca. Wiadomo, że dużo zależy od załogi. W sumie raz mi się trafiło, że załoga popsuła mi przyjemność lotu&#8230;i Francuzi. Ale tak poza tym to robię swoje i jakoś leci, a czasami naprawdę ciepło robi się na sercu, jak widzi się szczere uśmiechy zadowolonych pasażerów. Tak&#8230;czasami ta praca potrafi być satysfakcjonująca. A będzie jeszcze bardziej, jak w przyszłym miesiącu dostanę już w pełni prawdziwą wypłatę:D</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=794</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zakupowo</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=785</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=785#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 20:56:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=785</guid>
		<description><![CDATA[ 

Jako że mam trzy dni wolnego, poszłam dzisiaj na prawdziwe zakupy i generalnie jestem w ciężkim szoku. Miałam czas, żeby na spokojnie rozeznać się w sklepowej sytuacji. Zacznę od pieczywa. Bułki są ok, nawet zjadliwe, ale ile można się nimi zapychać. Z tego też tytułu postanowiłam kupić chleb. Cena wszystkich jedna i ta sama, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:TrackMoves /> <w:TrackFormatting /> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:DoNotPromoteQF /> <w:LidThemeOther>PL</w:LidThemeOther> <w:LidThemeAsian>X-NONE</w:LidThemeAsian> <w:LidThemeComplexScript>X-NONE</w:LidThemeComplexScript> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> <w:SplitPgBreakAndParaMark /> <w:DontVertAlignCellWithSp /> <w:DontBreakConstrainedForcedTables /> <w:DontVertAlignInTxbx /> <w:Word11KerningPairs /> <w:CachedColBalance /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> <m:mathPr> <m:mathFont m:val="Cambria Math" /> <m:brkBin m:val="before" /> <m:brkBinSub m:val="&#45;-" /> <m:smallFrac m:val="off" /> <m:dispDef /> <m:lMargin m:val="0" /> <m:rMargin m:val="0" /> <m:defJc m:val="centerGroup" /> <m:wrapIndent m:val="1440" /> <m:intLim m:val="subSup" /> <m:naryLim m:val="undOvr" /> </m:mathPr></w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"   DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"   LatentStyleCount="267"> <w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid" /> <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading" /> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <!--[if gte mso 10]><br />
<mce:style><!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin-top:0cm; 	mso-para-margin-right:0cm; 	mso-para-margin-bottom:10.0pt; 	mso-para-margin-left:0cm; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-theme-font:minor-fareast; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin;} --></p>
<p><!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;">Jako że mam trzy dni wolnego, poszłam dzisiaj na prawdziwe zakupy i generalnie jestem w ciężkim szoku. Miałam czas, żeby na spokojnie rozeznać się w sklepowej sytuacji. Zacznę od pieczywa. Bułki są ok, nawet zjadliwe, ale ile można się nimi zapychać.<span> </span>Z tego też tytułu postanowiłam kupić chleb. Cena wszystkich jedna i ta sama, jako że mój język niemiecki nie istnieje, więc wzięłam to co wyglądało najapetyczniej i cóż jem właśnie kanapkę z jakaś zakichaną słodką bułą. Kupiłam też włoski makaron (najtańszy, jaki był) i znowu bez rewelacji. Przynajmniej serek pleśniowy pyszny, ale z tym pseudochlebem jakoś słabo się komponuje. Zakupem kluczowym był dziś papier toaletowy. I w tej kwestii jeszcze nie doszłam do siebie po moim odkryciu. Najtańsze co udało mi się znaleźć, to 4 rolki za 1,49€, czyli lekko licząc ponad 6zł za papier toaletowy!! Od tej granicy ceny szły tylko w górę. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;">Owoce są lepsze i tańsze u jednego Turka w sklepiku na uboczu. Generalnie powiem szczerze, gdyby nie Turcy to bym tu zdechła z głodu. Kebab otwarty do 23, więc jak mnie przyciśnie zawsze mogę pójść się dożywić, wyśmienita turecka pizza tuż za rogiem. Do niemieckiego baru/knajpy/restauracji nawet jeszcze nie zajrzałam i jakoś nie zanosi się w najbliższym czasie. U gościa od owoców widziałam, że można też kupić chleb turecki i chyba zacznę się tam zaopatrywać, nawet jakbym miała przepłacić, ale przynajmniej będzie zjadliwe. I tu nasuwa mi się pewna konkluzja: nasza rodzima kuchnia chyba mimo wszystko ma bliżej to Azji Mniejszej niż Europy Zachodniej. Szczerze mówiąc, jak tak sobie pomyślę, to nie przypominam sobie, żebym poza Portugalią, jadła jakieś zjadliwe pieczywo… i w ogóle, żeby kuchnia generalnie była zjadliwa… Rzecz gustu, ale Wyspy – <span> </span>kulinarny syf, którego do niczego nie można porównać, Niemcy jak widać też bez rewelacji, Dania – to były bardzo ciężkie dwa tygodnie dla mojego żołądka, Francja – nie byłam, ale naród, który smakuje w ślimakach i żabach raczej nie może sobą reprezentować niczego dobrego (zresztą dzięki ich zeszłotygodniowym strajkom straciłam 130€, bo nie ukończyłam praktyk w terminie i długi lot do Maroko przepracowałam charytatywnie, z którego to powodu jestem wręcz przeszczęśliwa). </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;">Teraz napawam się moimi trzema dniami wolnymi. Dobrze wyspać się w końcu. Wstawanie o 3, żeby pójść do pracy to jakiś koszmar nad koszmarami. Już dzisiaj mogę z ręką na sercu powiedzieć, że po roku wynoszę się z tej firmy. Za dużo zdrowia mnie to kosztuje. Dzisiaj nawet poszłam pobiegać, bo jak nie zacznę czegoś robić, to szybko się tu wykończę. Niby </span><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;">tylko </span><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;">kelneruję  na wysokości około 11 km, ale to gorsze jak robota w kopalni… tyle, że lepiej płacą. Leciałeś kiedyś z przesiadką? Zapewne byłeś zmęczony po takim locie. To teraz pomyśl, że robisz dwa loty dziennie przez pięć dni w tygodniu i do tego biegasz po samolocie, kiedy ciśnienie wbija Cię w podłogę. Że już o wstawaniu w środku nocy nie wspomnę. Także mam nadzieję, że za rok o tej porze, będę już sobie urządzać mieszkanko w Lizbonie. Niby miałam wrzucić jakieś fotki w końcu, ale tak się składa, że jakoś nie mam nic ciekawego. Cóż jutro wybiorę się na spacer (jeśli pogoda w końcu dopisze) i napstrykam co nieco. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;" lang="EN-US"><strong>Summary</strong><br />
First time part for non Polish speakers visiting my website. I realize that probably it’s minority, but at least… First of all I would like to say sorry for mistakes I will or I already did, but I will try to do my best.<br />
This time the main topic of my entry are prices and generally food. Generally my conclusion is simply: food in West Europe is tasteless. If not Turkish minority and their restaurants in Kavelaer I would die of hunger. All in all they have lower prices than Germans and all types of food they offer seems to be more healthy. I consider buying a bread in their shops because at least it has a taste.<br />
Not so long and probably not so interesting but I was trying. Maybe one day I will make entirely English entry apart from others. But right now I’m too lazy to do it… </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=785</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwszy tydzień&#8230;.</title>
		<link>http://ines.13k.pl/?p=779</link>
		<comments>http://ines.13k.pl/?p=779#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 15:40:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agniecha</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy 2010]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ines.13k.pl/?p=779</guid>
		<description><![CDATA[Jakimś cudem zaliczyłam końcowy egzamin i teraz jestem tutaj, w Kevelaer w Niemczech. Fantastyczne miejsce, jak szukasz rozrywki, zawsze możesz pójść do kościoła. Do koloru do wyboru. Z tego co wiem, to miasteczko pełni lokalną funkcję naszej Częstochowy, więc po prostu czekam aż zacznie się sezon. Generalnie ceny są bardziej jak wysokie za rzeczy, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jakimś cudem zaliczyłam końcowy egzamin i teraz jestem tutaj, w Kevelaer w Niemczech. Fantastyczne miejsce, jak szukasz rozrywki, zawsze możesz pójść do kościoła. Do koloru do wyboru. Z tego co wiem, to miasteczko pełni lokalną funkcję naszej Częstochowy, więc po prostu czekam aż zacznie się sezon. Generalnie ceny są bardziej jak wysokie za rzeczy, które normalnie u nas kupujesz w ciuchlandach. Sklepy zamykają w środku dnia. Jest jeden market, który pracuje do 22, a tak poza tym, to reszta się zamyka w momencie, kiedy u nas sklepy dopiero zaczynają mieć obroty. Co do Niemców&#8230;wyjątkowo mało urodziwy naród. I dotyczy to obu płci. Kobiety o siebie nie dbają, albo dbają tak, że nie widać, a mężczyźni wprost przeciwnie: solarium, włosy na żel, biżuteria&#8230; Sporo też Turków, przynajmniej mają tanie i pyszne jedzenie. I są zawsze uśmiechnięci dla klientów. Zresztą Niemcy też są ok i można się z nimi dogadać po angielsku, co z Turkami jest już niemożliwe - albo niemiecki albo turecki. I ważna notatka: mało gdzie można tu płacić kartą Visa, dzięki czemu poznałam już chyba połowę bankomatów w mieście. Zawsze warto mieć przy sobie gotówkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Miejsce mojej pracy jest kilka kilometrów dalej, tuż przy samej granicy z Holandią, stąd też wielu naszych pasażerów do Holendrzy. Powiem szczerze, szczerze nienawidzę tego języka. Już nawet Niemiecki brzmi przy nim jak serenada. Tylko kaleczy moje biedne bębenki.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym tygodniu mam fantastyczny plan: wstaję sobie o 3, żeby po 5 być na lotnisku. Zazdrościcie? Wczoraj, jak wróciłam do mojego hotelowego pokoiku byłam tak zmęczona, że od razu poszłam spać, a dzisiaj rano wstałam, zjadłam śniadanie i poszłam spać dalej. Ach, warto też wspomnieć to tej fantastycznej francuskiej nacji, dzięki której jutro jeszcze lecę charytatywnie, bo zachciało im się strajków i pół wczorajszego dnia spędziliśmy czekając, aż kochane żabojady łaskawie znowu zaczną pracować i będzie można wlecieć w ich przestrzeń powietrzną. Przynajmniej powdychałam sobie przez 2 h ciepłe hiszpańskie powietrze w Alicante na lotnisku. Ale wypadł mi jeden lot, który muszę zaliczyć w ramach nazwijmy to praktyk.</p>
<p style="text-align: justify;">W poniedziałek pojechaliśmy też do Dussledorfu. Godzina w pociągu, żeby przebiec się po tej fantastycznej betonowej i rozkopanej pustyni. Generalnie, jak nie planujesz wydać swojej wypłaty, to nie ma po co tam jechać. Chyba, że koniecznie musisz zobaczyć Ren. Warto, bo ma nadzwyczaj czystą wodę, jakiej w Polsce to nie uświadczysz&#8230;może na odcinkach źródliskowych&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Cóż, jest to chyba mój najbardziej ironiczny wpis, ale wybaczcie. Jestem tak zmęczona, że ciężko jest mi się zebrać do napisania czegoś z humorem. Postaram się na początku tygodnia coś więcej wrzucić. Mam też trochę zdjęć. Zastanawiam się także nad umieszczaniem na końcu krótkiego podsumowania w języku angielskim, bo już mój piękny płakał, że nawet nic poczytać sobie tutaj nie może. No i w końcu sama też muszę się rozwijać&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ines.13k.pl/?feed=rss2&amp;p=779</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
