Bilecik
Wyjście na mecz mogę zaliczyć do udanych, chociaż liczyłam na więcej sportowych emocji. Warto zwrócić uwagę na sam stadion Sportingu. To, że wygląda z zewnątrz jak ogromna łazienka, to już chyba mówiłam. Ale co ciekawe znajduje się przy stacji metro Campo Grande, czyli duże pole. Także mamy łazienkę na środku wielkiego pola:) Ale nie powiem, [...]
Expo
Zdaje się, że w ostatni weekend nadrobiłam te kilka dni leżenia w domu. Zaczęło się od sobotniej wycieczki na Expo, gdzie znajduje się między innymi Pavilhão do Conhecimento, czyli coś na kształt muzeum nauki, ale gdzie musisz dotykać ekspozycji i eksperymentować. Jako, że w sobotę było 10 - lecie tegoż obiektu, wejście było za darmo, [...]
Basílica da Estrela
Miało być super, a wyszło jak zawsze. Pierwszy etap: Muzeum Geologiczne. Jakimś cudem znalazłam, chociaż łatwo nie było, bo oczywiście w tym gąszczu uliczek nigdy nie jest się pewnym, czy jest się na właściwej. A i mapa niewiele tu pomoże:) W każdym razie tylko raz spytałam się o drogę i się okazało, że [...]
Porażka, aż nie wiem jak to inaczej ująć. Zaspałam, ale ostatecznie jakoś się zwlokłam. Nauczyłam się korzystać z tutejszych pociągów i pierwszy zaplanowany punkt to był ogród botaniczny. Naprawdę genialny. Dwupoziomowy. Pierwszy to nie oszukujmy się nic specjalnego, ale na dole jest już naprawdę fajnie. Byłam chyba pierwszym gościem w dniu dzisiejszym, więc spokojnie sobie [...]
Wypiłam herbatkę i odechciało mi się pisać, ale już się poświęcę. Dziś sporo nazw i sporo zdjęć fotki 19.07.2009.
Mosteiro dos Jerónimos - kościół
Dziś szaleństwo…pospałam do 8, a i tak ledwo się zwlokłam z wyrka. Dobrze mi się spało. Na tapecie było dziś Belem (czyli Betlejem), a w nim kolejno: rzut okiem na polską ambasadę, [...]
To nie corel czy inny foto-szop. Takie niebo mogłabym oglądać codziennie…
Cudowne przedpołudnie upłynęło pod znakiem plaży i słoneczka:) Oczywiście pobudka w środku nocy (7 rano), śniadanko i jedziemy. Pytasz, po co tak wcześnie? Otóż po to, aby nie stać w korkach i potem znaleźć jeszcze miejsce na parkingu przy plaży. Jeśli wydaje Ci się, że [...]
Tak, tak dziś zrobiłam sobie wolne od wypadów do Lizbony. Muszę trochę odpocząć, a i snu potrzebowałam, bo przez jakieś ostatnie dwa tygodnie to albo żyłam w stresie albo imprezowałam albo zwiedzałam. A dziś się wyspałam:) Wolny dzień postanowiłam wykorzystać na opisanie Ci kilku fenomenów tego kraju.
Zacznę od elementów marynistycznych. Generalnie są wszędzie. Na kafelkach, [...]
Dziś sporo fotek, bo sporo się działo: fotki 16.07.2009
Campo Pequeno (w wolnym tłumaczeniu małe pole)
Jak sam tytuł wskazuje, dzień minął w jak najlepszym nastroju. A na pewno było lepiej niż się spodziewałam. Oczywiście już od samego rana musiało się coś dziać. Miałam do zagospodarowania około trzech godzin, zanim zaczął się kolejny punkt dnia, więc [...]
Wiem, że macie ochotę na więcej zdjęć…
fotki 13.07.2009
fotki 14.07.2009
fotki 15.07.2009
Oglądać i będę sukcesywnie wywalać najstarsze albumy, bo nie zamierzam płacić złodziejom za zwiększanie limitu. Ten mały brzdąc na zdjęciach to Mario, a ta dziewczyna, to jego mama, a moja siostra - Ewa.
Obrona
Dzisiaj doświadczyłam czegoś zupełnie nowego, czego żaden pospolity turysta nie będzie miał okazji doświadczyć. [...]
Widok z Castelo de São Jorge
W dniu dzisiejszym jakoś nic specjalnego się nie wydarzyło, mam za to pewną refleksję, którą chcę się podzielić. Ale ona potem. Narazie wspomnę o tym, że w końcu dziś zwiedziłam zamek Maurów tzw. Castelo de São Jorge. Fajny, duży, pusty w środku, czyli typowy arabski zamek, a dokładnie mury obronne, [...]
Zdecydowanie dzień pełny wrażeń. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze:) Ale ma to też swoje pozytywne strony, gdyż poznałam życie w Lizbonie okiem autochtona a nie turysty:)
Widok z mojego okna
Ranek zapowiadał się kiepsko. Po kilku godzinach snu za oknem przywitały mnie po raz kolejny ciemne ciężkie chmury. Ale zanim przebrnęliśmy przez poranne korki (podobno [...]
Nadszedł ten dzień. Stresujący i ekscytujący zarazem. Nie będę opisywać co robiłam zanim wsiadłam do samolotu bo nie ma co. W Gdańsku wsiadłam w klaustrofobiczną puszkę lecącą do Monachium. Od Berlina niemal cały czas turbulencje. Stes momentami ogromny (pierwszy raz w samolocie), ale jakie widoki……. Błękit nieba a pode mną ogromne cumulusy niczym ośnieżone szczyty [...]
“Żyj tak, abyś po latach mógł powiedzieć: przynajmniej się nie nudziłem.”
Forrest Gump
Zdarzyło Ci się kiedyś przeżyć w ciągu kilu dni więcej niż w trakcie poprzednich kilku tygodni razem wziętych? Mnie się właśnie taki tydzień przytrafił…wręcz ekstremalny w swym wymiarze, a najciekawsze dopiero przede mną.
Zaczęło się od sobotniej dyskoteki, która nie wiem jakim cudem [...]
Akt Unii Lubelskiej - reprodukcja
…to było wydarzenie, jakich mało w Lublinie. Kto nie był, niech żałuje i to bardzo. Było gorąco, barwnie i odświętnie, czyli dokładnie tak jak być powinno na takich uroczystościach. Podkład muzyczny do tekstu tutaj. Ale może zacznę od początku…
…umówiłam się z Agatą i Eweliną pod Bramą Krakowską i stąd poszłyśmy na [...]