Wind of change…

Jako, że ostatnimi czasy zbyt wiele się nie dzieje i raczej nie przewiduję, żeby przez najbliższe 42 dni coś się zmieniło, postanowiłam trochę rozbudować kategorię „Mniej oficjalnie”. Zamiast marnować mój czas siedząc na HSBY, mogę zająć się wyszukiwaniem informacji o rzeczach, które mnie interesują. Wyciągnę najciekawsze informacje, pozbieram wszystko w całość i opublikuję w przystępnej wersji. Nie muszę przecież od razu pisać pracy doktorskiej. Może lepiej napisać więcej mniejszych artykułów o zróżnicowanej tematyce, niż skupić się na jednym wielkim, którego nikt nie przeczyta. Coś muszę zacząć robić. Moje słownictwo (bez względu na to, o którym języku mówimy) uległo uwstecznieniu, marnuję mój czas oglądając seriale i grając w Simsy, brak mi motywacji i chęci podniesienia się z łóżka… Dlatego czas wziąć się w garść i spróbować coś zmienić. Mam nadzieję, że ta zmiana wyjdzie mi na dobre. Myślę też o wersji anglojęzycznej, dla poszerzenia grona czytelników…ale to chyba jeszcze daleka przyszłość…chociaż wyszłoby mi to na dobre… Zapraszam do dyskusji. Wszelkie sugestie zostaną uwzględnione. Może jakieś pomysły na artykuł? Ja już jeden mam i zaraz się za niego biorę:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.