W telegraficznym skrócie…

Całe wieki nie napisałam ani słowa, ale też nie bardzo czas pozwolił. Także i dzisiaj będzie raczej krótko, zwięźle i na temat, bo w sumie nie ma nad czym się specjalnie rozwodzić. W planach mam napisanie czegoś większego, ale wymaga to ode mnie przestudiowania trochę literatury. Także wracając do tematu…

Ostatnie trzy tygodnie były kompletnie zakręcone. Zaczęło się od egzaminów na przedłużenie licencji. Teraz już wiem, że nie było się czego bać, ale moja wrodzona przezorność wymagała ode mnie rozpoczęcia nauki nieco wcześniej, niż pół dnia przed egzaminem. W między czasie okazało się, że muszę być w Lizbonie na rozmowie kwalifikacyjnej o stypendium. Nagle musiałam powtórzyć w jeden tydzień 2,5 roku programu ze specjalizacji.

Zaraz po pracy ledwo złapałam lot do Madrytu, potem kilka godzin czekania i wieczorny lot do Lizbony. Żeby tego było mało miałam gorączkę. W sumie dobrze, bo jakoś szybciej zleciało to oczekiwanie na kolejny lot. Następnego dnia rano było interview, gość przede mną siedział tam ponad pół godziny, ja weszłam na jakieś 15 minut i to już wydawało mi się podejrzane. Ostatecznie okazało się, że rzekomo mogliśmy pogadać sobie przez Skypa, a stypendium dostał wymieniony wcześniej gość. Nie powiem, że się nie wkurzyłam, bo wyglądało, to jakby przyszedł odwiedzić starych znajomych. Cóż przynajmniej zasmakowałam nieco lata, pogoda była super, chodziłam sobie na krótki rękaw i było mi gorąco.

Następnego dnia rano wróciłam do Niemiec i trzeba było brać się za naukę, bo już nazajutrz pierwszy dzień egzaminów. W sumie poszło gładko i licencja została przedłużona. A w ostatni piątek przeleciałam do Wrocławia na zasłużony urlop. Jutro z rana jadę do Lublina.

A tak poza tym to chciałabym polecić świeżutką stronę mojego dobrego kolegi, który traktuje w swych rozważaniach o Krótkofalarstwie. Intrygujący i dość niszowy temat, dlatego uważam, że warto od czasu do czasu zajrzeć i dowiedzieć się czegoś nowego. Cieszę się, że projekt nareszcie wkroczył w fazę wykonania. Oby tak dalej.

2 Komentarze

  1. Coś z serii moich naukowych przemyśleń 🙂

    • Michał on 09/03/2011 at 23:23

    hejka!
    A ja mam pytanie 😀 co Ci chodzi po głowie żeby napisać? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.