(Brak tytułu)

W nocy, 26 marca 2011, zmarł człowiek, którego poznałam całkiem przypadkiem. Zbieg okoliczności, podjętych kilka niespodziewanych i szalonych decyzji i oto pojawił się jeden z najbardziej charyzmatycznych ludzi w moim życiu –
Ojciec Roman Piętka. Dzięki Niemu poznałam historię i piękno obrządku unickiego. To On pokazał mi, że uczestniczenie we mszy może być prawdziwym przeżyciem, że można poczuć Boga, nawet nie do końca rozumiejąc język starosłowiański. Dziękuję za wszystko, czego mnie nauczyłeś bezpośrednio, podczas tych kilku naszych spotkań, oraz pośrednio, kiedy samodzielnie poznawałam i zakochiwałam się w obrządku unickim. Przepraszam, że nie przyszłam w odwiedziny, że ciągle miałam nie po drodze, albo brakowało mi odwagi… Spoczywaj w pokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.