Bez tytułu, bo nie mogę nic wymyslić

Witajcie po długiej przerwie. Ostatnio sporo się działo i nie bardzo miałam czas, żeby cokolwiek sensownego napisać. Zacznę jednak od początku. Po powrocie do Polski, zmianie pracy chyba z 1000 razy, w końcu robię to co lubię. Otóż zajmuję się rozwojem turystyki na obszarze… Ziemi Łukowskiej. Uprzedzę pytania: dalej się nie dało 😛 Tym sposobem codziennie dojeżdżam prawie 100km do pracy (nie roboty, bo to zasadnicza różnica) i z powrotem. Po takim dniu, wieczorem już nawet nie mam ochoty odpalić kompa, a co dopiero coś napisać.

Poza tym specyficzne profilowanie bloga tylko do turystyki, jakoś mi nie wyszło. I mija się z celem. Jak gdzieś jadę, to opisuję, a nie potworzę na siłę tylko po to, żeby się pokazać i nie stracić i tak przypadkowych czytelników. Kto chce i lubi Stonkę, i tak tu zajrzy. Mam wrażenie, że ostatnio zapanowała jakaś dziwna moda na lansowanie się w necie. Przez chwilę się temu poddałam, ale już mi przeszło. Jednak wolę rzeczywistość.

Kolejna rzecz: pojawią się niedługo wpisy właśnie ze Szlaku Ziemi Łukowskiej. Jeszcze nie wiem, co i kiedy będę opisywać, ale jako że ostatnio siłą rzeczy zajmuję się tym regionem, jest to naturalna konsekwencja. A tak po cichu mam nadzieję, że zachęcę niektórych z was do odwiedzenia tego dziewiczego dla turystów regionu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.