Cze 10

Przygotowania czas zacząć :)

Jak dobrze pójdzie, to za tydzień będę już panią magazynier. I dobrze, bo w końcu będę mogła skupić się na kluczowym wydarzeniu roku, czyli na wyjeździe do Portugalii. Generalnie stronka (zwana dalej stonką) z założenia miała być relacją z wyjazdu oraz czymś w rodzaju zbioru pomocnych informacji dla potomnych wybierających się w tamte strony, ale w między czasie pomysł ewoluował i może zdecyduję sie również po powrocie coś czasem tutaj naskrobać. Ot, żeby chociaż się oderwać od szarej rzeczywistości;)

Co do wyjazdu sprawy mają się tak: od lutego mam bilet zakupiony przez biuro podróży, chociaż jak się niedawno dowiedziałam, nie gwarantuje mi to miejsca w samolocie, bo linie lotnicze mają to do siebie, że sprzedają więcej biletów niż jest miejsc. Cóż, zapłaciłam, więc jak nie tym, to następnym samolotem polecę:) Ubezpieczenie zostało wykupione. Polecam Międzynarodową Legitymację Studencką (ISIC). Zniżki wszelakie a do tego w razie czego niemal wszystkie wydatki pokrywa ubezpieczenie. Ważną rzeczą jest posiadanie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, czyli kolejny przydatny plastik do kolekcji. Tego jeszcze nie załatwiłam, ale planuję w najbliższym czasie wybrać się do NFZ po takową. I rzecz najważniejsza, czyli rozwiązania finansowe. O kursie euro nie wspomnę, bo na samą myśl wszystkiego mi się odechciewa. W każdym razie myślę nad opcją pt. konto walutowe. Trwają właśnie konsultacje w tej sprawie i niedługo podejmę decyzję, gdzie najlepiej ulokować pieniądze, coby się z gotówką nie wozić. I wreszcie trzeba się w końcu na poważnie zabrać za naukę tamtejszego języka. Teoretycznie podstawowe zwroty już mam opanowane, ale nie oszukujmy się: wykorzystanie ich będzie na poziomie marginalnym. Zresztą zamierzam wykorzystać ten wyjazd na optymalne opanowanie języka portugalskiego:)

Kończę więc, bez morału i złotych myśli.